kredyt pod hipotekę

Po prostu PLN-owcy czytali umowy i wiedzieli, ze nie podejmują ryzyka walutowego. A frankowicze nie rozumieli, ze przez 30 lat waluty moga skoczyc w gore o kilkaset procent. Nie wiem może byli nieletni, albo podpisywali po pijanemu? „Co zaś się tyczy twego durnowatego zapytania to możesz przedstawisz chociaż jedną oficjalną prośbę/petycję, żądanie” – proszę – jedna bo nie chce mi się szukać – pozew zbiorowy przeciwko chyba „Getin”. Poza tym poczytaj komentarze frankowiczów z okresu kiedy frank skoczył do góry. Frankowicze to spekulanci, niech do końca życia mieszkają w swoich m2. Każdy ma to, na co zasługuje. A jeśli ignoranci podpisywali umowy w „niewiedzy” to za głupotę ponosi się takie same konsekwencje, jak za oszustwo. Stany dodrukowują dolara od 100 lat i jak widać po ostatnich wzrostach względem reszty świata kompletnie nie ma to znaczenia :) Przed wojną ta 2 światową
za dolara trzeba było płacić miedzy 5 a 10 zł i jak widać historia lubi się powtarzać. My lemingi (zaliczam do nich nawet Czarneckiego czy Kulczyka) możemy sobie pisać co chcemy, i tak wszystko na tym świecie kształtuje kilkadziesiąt rodzin, w rękach których jest obecnie niemalże wszystko, od kibla na którym siedzi polityk, aż na polityku kończąc. PLN jest targany jak ściera po podłodze. NBP w statusie ma zapisane że chroni wartości waluty. Haha dobre – widać jak chroni skoro PLN osłabił się do USD o 20-25%…
Jeśli brać pod uwagę parytet RON/PLN ~ 1.0 to będziemy mieli dolara po 4.15  No tak tylko analityk nie pisze I nie rozumie dlaczego CHF/PLN tak skoczył nagle I jak to się ma do dzisiejszych wzrostów notowań , tutaj działa prawo naczyń połączonych za pomocą cash flow silnych walut światowych , PLN jest za slaby aby się temu przeciwstawić za późno obniżono stopy.  I teraz są tego skutki. Nie wiem dlaczego 38 mln Polaków (a może więcej)miałoby się przejmować zadłużonymi w kredytach denominowanych do franka (CHF) czy innych walut.
Wybrali taki produkt i powinni go rozliczyć, a jeżeli nie to – ponieść przewidziane prawem konsekwencje niewywiązania się z umowy.
Żądanie jakichś ulg/dopłat itp. gratyfikacji nie ma żadnych prawnych, a tym bardziej racjonalnych podstaw.
Ja też chcę dostać (gruszki na wierzbie)